wtorek, 26 maja 2020

Jest taki dzień...

Jest taki dzień w roku 26 Maja, gdzie swoje święto mają wszystkie MAMY💗. Więc i u mnie choć króciutko, to życzeń nie może zabraknąć :)). A niech będą nimi słowa wiersza Czesława Janczarskiego „Nasza mama”:


„Kto się o nas tak troszczy? Najczulej patrzy na nas?
Kto od złych przygód strzeże? Nasza kochana mama.
Uczyła pierwszych kroków, pierwszych słów nas uczyła.
Każdą łzę nam otarła. Mamusia nasza miła.

Jak ci się odwdzięczymy za wszystko, droga mamo?
Będziemy się starali  kochać Ciebie tak samo”. 



Kochane mamy, dziś Wasze (Nasze) święto :)). Mam nadzieję, że spędzicie je miło :). Bądźcie zdrowe, szczęśliwe, pogodne, cierpliwe, spokojne. Zawsze czujcie się kochane i potrzebne, ale nie zapominajcie o sobie, swoich potrzebach i pasjach, które Was uskrzydlają. Jeśli macie ochotę śpiewać to śpiewajcie, jeśli płakać to płaczcie, a i w piżamie cały dzień można pochodzić :)). Czasami tak trzeba... Bycie mamą nie jest łatwe, nie ma instrukcji ani idealnych porad. Kierujcie się zatem zawsze głosem serca, rozsądkiem i rozumem. Przekazujcie dzieciom swoją wiedzę o najcięższym przedmiocie, z jakim się spotykają - życiu. Bądźcie jego najlepszymi nauczycielkami i przewodniczkami. Wasze doświadczenie jest bezcenne! Chrońcie swoje pociechy, ale pozwólcie im rozwijać skrzydła i podążać własną drogą, zwłaszcza kiedy już dorosną. Bądźcie dla nich drogowskazem i mapą, przyjaciółką, nie oceniajcie, a doceniajcie. Niech w Waszych sercach zawsze gości miłość, ciepło, zrozumienie, a anioły mają Was w opiece 💗.  


Ściskam Was mocno :))).

Justyna



środa, 20 maja 2020

Sięgając gwiazd :)

Witajcie Kochani! Na początku dziękuje Wam z całego serca za wszystkie miłe komentarze pod moją zakładką :). Cieszę się ogromnie, że mogłam Was zaskoczyć :)). Dziś również będzie skarpetkowo, ale najpierw sięgnijmy gwiazd :)).  


Przyznam Wam się Kochani szczerze, że zanim przygotowałam dla Was inspirację w ramach najnowszego wyzwania w Szufladzie „Gwiazdy”, długo zastanawiałam się jak ten temat „ugryźć”. Miałam mnóstwo pomysłów, skojarzeń, ale ostatecznie przypomniałam sobie o pewnej książce, którą kupiłam w zeszłym roku w  księgarni w Odessie.


To wspaniały zbiór przeróżnych ludowych, ukraińskich wzorów do haftu krzyżykowego. To skarbnica pięknych motywów! Kto dłużej zagląda do mnie, ten wie, że mam bzika na punkcie folkowych klimatów 😍 więc po prostu musiałam tę gwiazdę wyhaftować :))).


W książce jest jeszcze wiele innych pięknych wzorów, w tym ludowy anioł 💖, ale zostawiam je sobie na wakacje :)). Moją gwiazdę przyszyłam na bawełniany woreczek, obszyłam z dwóch stron koronką i ... wziął mi go mąż  :)). W sumie to ciesze się, ponieważ rzadko podkrada moje robótki :)))).


Kochani jest jeszcze jedna ludowa praca, tym razem nasza rodzima :)), którą pragnę Wam dziś pokazać. Pamiętacie jak kilka miesięcy temu pisałam, że zniknęło mi mnóstwo zdjęć skarpeciaków? Niestety nie odzyskałam ich :((. Tylko tę jedną fotografię Łowiczanki cudem odnalazłam na komputerze mamy. To laleczka podarowana w zeszłym roku naszej kochanej Gosi z "Mamelkowa", która tworzy magiczne i baśniowe drewniane domki :)). Najładniejsze w całej blogosferze :))). 


Niestety nie mam więcej fotek, i ta jest słabej jakości :((, ale uwierzcie mi na żywo Łowiczanka jest jeszcze ładniejsza :)).  Gosiu, dziękuję, że mogłam ją dla Ciebie uszyć 💗.

Jestem folkową maniaczką i dobrze mi z tym :))). Już niedługo zobaczycie Moi Drodzy kolejne prace nawiązujące do ludowych motywów :)).  A na razie serdecznie zapraszam Was do wspólnej zabawy z Szufladą (TUTAJ) i naszymi gwiazdami :)).

Kochani mówi się, że przysłowiowe „dosięgnąć gwiazd” jest mało prawdopodobne... ale ja wierzę, że wszystko można osiągnąć wytrwałością, ciężką pracą i ustawieniem sobie celów zgodnie z naszymi możliwościami :)). Zatem życzę Wam, abyście i Wy sięgnęli swoich gwiazd ⭐⭐⭐. Dziękuję za odwiedziny i za to, że po prostu jesteście 💗, że znajdujecie chwilkę by odwiedzić moje twórcze progi w tym zwariowanym koronaświecie .



Ściskam Was mocno, 
Justyna

piątek, 15 maja 2020

Skarpetkowa skarpetka :)))

Witajcie Kochani weekendowo! Ale ten tydzień szybko mi zleciał. Moje niechcenie odeszło już w zapomnienie więc wszystko wróciło do normy :)). Teraz z kolei wpadłam w wir majowych porządków i jutro zaczynam ogarniać miejsce, które zawsze mnie przeraża - szafa z ubraniami! Ciekawe ile rzeczy skurczyło się przez okres społecznej kwarantanny :))). Aż boje się przymierzać :))).  
Ostatnio robiliśmy także z dzieciakami porządki na biblioteczkach. Mamy w domu mnóstwo książek, ciągle przybywają nowe i część z nich trzeba już oddać w dobre ręce bądź wspomóc biblioteki dla najmłodszych :). Ale są książki, te najukochańsze, które zawsze będą dumnie stały na półkach. Mój młodszy syn ma takie swoje perełki, a jedną z nich jest książka ”Niesamowite przygody dziesięciu skarpetek (czterech prawych i sześciu lewych” 💖 autorstwa Justyny Bednarek. Jak nie trudno się domyślić i ja ją uwielbiam :))). Czytaliśmy kilka razy, a przygody sympatycznych skarpetoch zawsze nas rozbawiają :)). To właśnie ta pozycja i jej bohaterowie zainspirowali mnie do uszycia zakładki - skarpetkowej skarpetki :)).



Uszyłam ją z jednej pastelowej skarpety, o dość ciekawej fakturze, stąd taka nazwa: skarpetkowa skarpetka :)). Pomysł zrodził się spontanicznie, ale do realizacji minęło kilka dni. Musiałam troszkę pokombinować, aby zakładka miała ładny kształt i dobrze spełniania swoją rolę :). Wycięłam ze sztywnego kartonu taki sam szablon skarpety i włożyłam do środka, delikatnie podklejając aby nic nie przesuwało się :). 


Białą koronkę oraz moje ulubione dyndające tasiemki, wstążki, pastelowe koroneczki mocno przyszyłam aby mieć pewność, że nic się nie oderwie :)).


Oczywiście skarpetkowa zakładka bardzo chętnie wskoczyła do książki i myślę, że zamieszka w niej na długo :)).




Kochani, jeśli  nie znacie tej książki, a szukacie ciekawej, zabawnej, mądrej lektury dla Waszych pociech to śmiało polecam :). Każda skarpetka ma swoją osobną przygodę i jak się okazuje niejednokrotnie wielką misję - jak ta ostatnia, dziesiąta, która była bardzo potrzebna  w szpitalu.


Fajnie, jakby troszkę magicznego, książkowego świata można było przenieść do tego realnego. Wesołe skarpetki w szpitalu niosące uśmiech, nadzieję, radość... to dopiero by było :)))). 

Póki co moja skarpetkowa skarpetka - zakładka posyła Wam wirtualne serduszko, a ja od siebie dołączam dodatkowo wielki uścisk 💖. Trzymajcie się zdrowo!!

Justyna



Skarpetkową zakładkę posyłam za zabawę do Art - Piaskownicy