poniedziałek, 27 lipca 2020

Letnie rozleniwienie i wrotyczowy urok :)

Witajcie Kochani po tygodniowej przerwie :))! Dla mnie to jak wieczność :). Stęskniłam się za Wami bardzo, ale nie ukrywam, że mamy prawie środek wakacji a ja totalnie rozleniwiłam się :))). Malutko robótkuję, chociaż tęsknie już za szyciem skarpeciaków... Nadal kończę kilka zaczętych prac, troszkę haftuje i robię szydełkowe aniołki już z myślą o Bożym Narodzeniu :))). Winowajcą mojego stanu jest piękna, słoneczna aura, a także wielka (druga po skarpetkach) miłość - ROWER 💗. Kocham wszelką aktywność na świeżym powietrzu, a jazda na rowerze to moje hobby numer jeden! Codziennie mknę swoim jednośladem wśród malowniczych pól, łąk, lasów, wsi i jezior. Czasami i dwa razy dziennie - rano wraz ze wschodem słońca i wieczorem by podziwiać jego zachód :)). Ilość kilometrów waha się w granicach do 13 do 36, i zależy od tego, w jakim składzie jedziemy :)). Najdalej mogę przejechać w towarzystwie starszego syna i mojej mamci, która, chociaż ma 66 lat to bez problemu pokonuje 24 km. Ta symboliczna „13” to nasze wycieczki z młodszym synkiem :).


W międzyczasie dalej odpoczywam w maminym ogrodzie wśród pięknych roślin z szydełkiem w ręku :)). Ładuję baterie na sezon jesienno - zimowy :). Ostatnio jadąc rowerkiem między polami, łąkami i jeziorami zauważyłam, że rośnie bardzo dużo wrotycza. Spontanicznie zrodził się pomysł, aby nazbierać go i zapleść wianek :). Ostatni raz wianki plotłam chyba z 20 lat temu.  Zabawa była przednia, ale ile bałaganu przy tym i sprzątania!!


Na początku wianek wyglądał tak, ale dokładałam stopniowo kolejnych kwiatów, dzięki czemu stał się pełniejszy. Niestety nie miałam drucika florystycznego więc wspomogłam się kordonkiem :).


Wrotycz pospolity to zioło, które ma różnorodne zastosowanie. Nie można jednak go spożywać doustnie, ponieważ zawiera niebezpieczną, toksyczną dla naszego zdrowia substancję tujon, ale jako dekoracja i mazidło jest idealny :). Jego woń odstrasza komary, kleszcze, muchy i inne robale :).



Plecenie wianków to świetna zabawa więc zachęcam Was Kochani do tego :)). Można poczuć się jak mała dziewczynka w kwiatowej krainie :).


Mój wrotyczowy wianek jest duży, bardzo ciężki, ale co tam na głowę można go raz założyć, zanim na drzwiach zawiśnie :))). Jedni robią sobie fotki w wiankach lawendowych, inni z polnych kwiatów, a ja na chwilę stałam się ziołową, wrotyczową dziewczyną :))). Zdjęcie autorstwa starszego synka, z kategorii no make-up, naturalnie, z nutką zmęczenia lub zamyślenia :))).


Kochani żegnam się z Wami wrotyczowym zapachem i życzę Wam pięknego, słonecznego letniego tygodnia :))). Dziękuję za Waszą obecność i tyle miłych komentarzy :). 

Do następnego, już skarpetkowego spotkania :))

Justyna



38 komentarzy:

  1. Jak cudownie, zapachniało latem :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękny wianek wrotyczowy powstał, u mnie w polach też jest go pełno, kilka gałązek trafiło nawet do budy naszego pieska, niezawodny sposób na wszelkie pchły i komary! Pozdrawiam! ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wianek okazały! A, że wrotycz ładnie się zasusza to będzie pamiątka na dłużej. Masz piękne wakacje i to jest najważniejsze. Robisz to co lubisz, to co Ciebie relaksuje i ładuje akumulatorki i to jest piękne. Uruchomilaś moje wspomnienia. Uwielbiałam łąki i to mi zostało do dziś. Tam był materiał na wianki i bukieciki ale przede wszystkim łąka ma niepowtarzalny zapach.
    Korzystaj z tych darów natury. Pozdrawiamy serdecznie. Wszystkiego dobrego dla Ciebie i rodzinki. Uściski dla Mamy😘

    OdpowiedzUsuń
  4. Justynko, jakie piękne zdjęcie :-) Wróżko wrotyczowa :-) Uwielbiam to zielsko, jako ozdoba wszelkich suszonych bukietów jest idealny, może nie pachnie zbyt pięknie... ale te kwiatostany są zachwycające.
    Też uległam rozleniwieniu... zebrać się nic nie mogę :-)
    Uściski :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mi synek ze spaceru z tatą przyniósł właśnie kwiatek wrotycza. Jednak jego zapach był tak silny, że niestety musiał wylądować w wazoniku na klatce schodowej.
    Pozdrawiam Cię serdecznie i życzę miłego odpoczynku.

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajnie, że doceniasz naturalne piękno. I szacun dla mamy za te kilometry.

    OdpowiedzUsuń
  7. Idę w łąki, może nie będzie wianka, ale postawię na tarasie , bo nie można wyjść , że względu na te komary, które po powodziach na podkarpaciu moją się dobrze, a jak piszesz odstrasza wszelkie komary i muchy Twoja fotka fantastyczna

    OdpowiedzUsuń
  8. Justynko dogadałybyśmy się spokojnie bo ja też uwielbiam rower, niestety u mnie skromnie dziś był rekord 18 km. Niestety nie mam z kim jeździć więc pedałuję sama po okolicy, dalej to się trochę boję sama zapuszczać. Ale widzę, że w Twoich rodzinnych stronach jest pięknie w sam raz na rowerowe wycieczki. W tym ogromnym wianku wyglądasz świetnie, milo Cię zobaczyć taką uśmiechniętą .
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Pięknie Ci w tym wianku:) Takie zdjęcie będzie miłą pamiątką! Rower masz super.
    Cieszę się, że wspaniale wypoczywasz. Buziaki i widzę, że Twoja Mama ma wspaniały ogród!

    OdpowiedzUsuń
  10. It's wonderful that you are enjoying those bike rides and those beautiful flowers.
    Your flowers crown is fantastic, Justyna!!!🤗
    Kisses from Spain

    OdpowiedzUsuń
  11. Aj, Justynko, jaka piękna z Ciebie wrotyczowa dama :)
    Ja już drugi tydzień po urlopie i zapominam o leniuchowaniu, bo dzieci zachęcone piękną pogodą codziennie dopominają się wyjazdu nad jezioro ;) Lato trwaj, siły nie ubywajcie ;)
    Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  12. Justynko wszystkie zdjęcia są piękne, ale to przedostatnie na którym Ty jesteś mnie zachwyciło. Jak ślicznie wyglądasz w tym wianuszku, jak taka Pani Lato :) I to pierwsze zdjęcie cudne, wspaniałe jeziorko, wspaniały widok. Aż Ci zazdroszczę tych wycieczek rowerem. Kiedyś często też tak jeździłam, a teraz...

    OdpowiedzUsuń
  13. U nas też pięknie kwitnie nie pomyślałam o wianku.

    OdpowiedzUsuń
  14. Odpoczywaj i nabieraj energii na cały rok:)
    a ostatnie zdjęcie- bajka! Pięknie wyglądasz:)
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  15. Wrotyczowa Dziewczyna jest cudna! Z przepięknym uśmiechem na ustach i w oczach:) Pięknie Justynko! Ja czasami wrotycz spotykam, ale nie widzę go zbyt dużo. U mnie zaraz mimoza się pojawi - jest jej pełno i wszędzie. To taka piękna nazwa nawłoci pospolitej:)))
    Udanego wypoczynku, buziole.

    OdpowiedzUsuń
  16. Oj, tak, plecenie wianków jest samą przyjemnością i wspomnieniem dzieciństwa. :)
    Piękny letni wianek i uroczo w nim wyglądasz. :)
    Brawo też dla fotografa. :)
    Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  17. Justysiu, wyglądasz w tym wrotyczowym wianku jak uosobienie lata. Teraz, gdy będę myśleć o spersonifikowanych parach roku, lato zawsze będzie miało dla mnie Twoją twarz.
    Uściskil

    OdpowiedzUsuń
  18. Piękny wianuszek, ja nie umiem ich pleść, szkoda, bo piękne są, chyba mam za duże ręce, bo wszystko mi się wysypuje z rąk, tak samo jest z warkoczem dobieranym :(. Może kiedyś trafię na jakieś warsztaty i się nauczę. Chciałabym. Rowerka zazdroszczę, też lubię, ale od kiedy moje ciało przekroczyło 140 kg ciężko znaleźć rower na który mnie stać :(.

    OdpowiedzUsuń
  19. Очень красивый венок из пижмы! Спасибо, Юстина!

    OdpowiedzUsuń
  20. Cudnie wyglądasz w wianku :) to zdjęcie jest obłędne :)
    Zazdroszczę Ci roweru! ;) mam na myśli to, że możesz korzystać z tej przyjemności... :) ja w moim stanie rower mam zakazany i strasznie za nim tęsknię...
    A poza tym ja także mam takiego "twórczego" lenia, jak już mam chwilę czasu wolnego to najczęściej idę się położyć, wyjątkowo kiepsko ostatnio znoszę wysoką temperaturę :) może dziś nareszcie uda mi się nad czymś popracować :)
    pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Przepiękny wianek, a Ty Justysiu wyglądasz w nim cudownie. Wspaniale spędzacie czas :-) Pozdrawiam cieplutko :-)

    OdpowiedzUsuń
  22. Piękny wianek uplotłaś. Bardzo Ci w nim do twarzy 😊 ja dziś zaprowadziłam mój rower do serwisu i mam nadzieję ze w tym sezonie jeszcze na nim pośmigam 😉

    OdpowiedzUsuń
  23. I to jest aktywny odpoczynek:) Rower, spacery i delektowanie się przyrodą. Okazały wianek uplotłaś a Synek piękne zdjęcie Wam zrobił:)
    Uściski przesyłam:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Śliczny wianek!! I cudownie w nim wyglądasz!!!!!!
    Dawno nie plotłam wianków, nie wiem czy pamiętam jak to się robi!

    OdpowiedzUsuń
  25. Beautiful photos! you are so talented with those lovely yellow flowers! What a fun thing to make! :)

    Hope that your week is going well :)

    Away From Blue

    OdpowiedzUsuń
  26. Justynko pięknie spędzasz wakacje 🙂 widać że odpoczywasz aktywnie, cudowny wianek sobie uplotłaś i cudnie w nim wyglądasz,jak mała dziewczynka wśród łąk, bardzo mi się podobasz taka właśnie ❤️❤️❤️
    Buziaki przesyłam 😘

    OdpowiedzUsuń
  27. Pięknie wyglądasz w tym wianku. Od dziecka kocham wrotycz i zawsze przynosiłam go do domu i stawiałam w wazonie. A teraz wiosną przytargałam kilka kępek do ogrodu i posadziłam, by odpędzał szkodniki. Właśnie zakwitł wśród kwiatów. Wakacje udane jak czytam więc życzę, by trwały jak najdłużej i serdecznie pozdrawiam. Tak na marginesie Mamusia jest moją rówieśniczką, lecz ja niestety ze względu na stan zdrowia mimo, że kocham jazdę na rowerze nie pokonam takiego dystansu. Gratuluję. Serdeczne uściski dla Mamusi:):):):)

    OdpowiedzUsuń
  28. Wspaniały wianek i pięknie Ci w nim! Wrotyczem karmie od czasu do czasu kury.
    Cieszę się że udaje Ci się odpoczywać na takich długich wycieczkach. Ładuj akumulatory, bo boje sie że znowu nas zamkną w domach:(
    Buziaczki Justynko:)

    OdpowiedzUsuń
  29. Jak romantycznie! Takiego wianka nigdy nie zrobiłam, muszę przyznać, że wygląda wspaniale.
    Miłego weekendu Justynko:)

    OdpowiedzUsuń
  30. Urlop jest po to by wypoczywać i leniuchowac, nie miej więc wyrzutów sumienia .Kocham erotyczna w każdej postaci!

    OdpowiedzUsuń
  31. Bardzo dawno nie plotłam wianków, a jako dziecko robiłam to często, bo bardzo to lubię robić. Pięknie Ci w nim :). Wypoczywaj!

    OdpowiedzUsuń
  32. Justynko, wyglądasz przepięknie w tym wianku. Widać ,że jesteś mega pozytywną osobą, uśmiechnięta, z iskierką w oczach. Bardzo lubię takich ludzi jak Ty. Ściskam Cię za to ogromnie. Gratuluję takich wspaniałych rowerowych wycieczek i kłaniam się nisko Twojej mamie za to, że towarzyszy Ci w tych wycieczkach. Buziaki kochana.

    OdpowiedzUsuń
  33. Jazda rowerem to też mój sposób na aktywnie spędzany czas; niestety - obecnie jestem znowu unieruchomiona - zerwane ścięgna i zapalenie pochewek ścięgien prostowników w lewej nodze - zakaz całkowitej aktywności i leżenie, by nie przeciążyć stopy. No, ale to nie jest istotne - cudowne zdjęcie z wiankiem - jak leśna boginka wyglądasz:).
    Serdecznie pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
  34. Piękny wianek uplotłaś. Ja pierwszy raz zrobiłam wianek z lawendy w kształcie serca.Takie wianki to świetne dekoracje.Pozdeawiam z urlopu☺️.

    OdpowiedzUsuń
  35. Wianek fantastyczny, a Ty wyglądasz pięknie. :)
    Rower lubię, ale z umiarem. Zdecydowanie wolę bieganie. ;)

    OdpowiedzUsuń
  36. Wrotyczowa Nimfa czaruje nas
    melancholijnym wejrzeniem :)))

    lubię zapach i widok wrotycza,
    wianków nie plotłam już z 30lat...

    OdpowiedzUsuń

Moi Drodzy! Bardzo dziękuje Wam za obecność, a także każdy życzliwy komentarz, który sprawia mi ogromną radość oraz motywuje do dalszego blogowania i tworzenia :).