niedziela, 20 marca 2022

Motanka - słowiańska lalka mocy.

Kochani, zrobiłam to :)). W końcu odważyłam się i zamotałam (nie uszyłam) swoją pierwszą w życiu lalkę motankę :))). Ależ jestem z siebie dumna :))). Moja pierwsza, ale nie ostatnia... powstają kolejne. Jednak po kolei...

Jak wiecie kocham wszelkie lalki, a jeśli dodatkowo są oryginalne, mniej szablonowe i masowe, tym bardziej kradną moje serce. Największą miłością darzę skarpecianki, ale wiele lat temu zakochałam się w słowiańskich lalkach mocy, czyli motankach. Marzyłam o takiej i w 2019 roku moje marzenie spełniło się. Przywiozłam jedną z Odessy - pisałam o tym TUTAJ. Rok później cudowną motankę zrobiła dla mnie moja kochana blogowa koleżanka Galinka z Ukrainy (post TUTAJ), a w zeszłym roku śliczną ziarnuszkę (jeden z rodzajów motanki) dostałam od Anitki, koleżanki z DT Szuflady. Wszystkie trzy stoją na honorowym miejscu i każdego dnia spełniają swoje zadania. 

W końcu przyszedł ten moment, kiedy postanowiłam spróbować zamotać lalkę, a wraz z nią swoje największe życzenie - niech będzie POKÓJ. Dzięki poradom i wskazówkom serdecznej koleżanki z Ukrainy udało się! Ze ścinek materiałów, zwoju lnu (korpus), przy użyciu wielu metrów nici wyłoniła się ona 💖. 

Prezentując Wam motankę, warto wspomnieć kilka słów o historii tych lalek, a także wyjaśnić co kryje się pod ich nazwą. Otóż motanka to inaczej słowiańska lalka mocy, rodzaj talizmanu, amuletu pomyślności i spełniania życzeń. Od pradawnych czasów motały je kobiety, ponieważ to one dbały o ognisko domowe. Tradycja ich robienia była przekazywana z pokolenia na pokolenie, a dokładniej przechodziła z matki na córkę.  

Lalkę motano z naturalnych skrawków materiałów bez użycia ostrych narzędzi (nożyczek, igieł, szpilek) żeby "nie ukłuć losu", co mogłoby doprowadzić do zmniejszenia magicznej mocy lalki. Dawniej wykorzystywano również tkaniny należące do członków rodziny, ponieważ wierzono, że dzięki temu można otrzymać wsparcie i dobrą energię całego rodu.

Charakterystyczną cechą motanek jest brak twarzy. Ma to swój powód. Jak często uważa się oczy są zwierciadłem duszy i "dając" lalce twarz mogłoby do niej przeniknąć coś niedobrego. Poza tym według tradycji nadając lalce twarz sprawilibyśmy, że zajęłaby się swoimi sprawami, a nie naszą intencją.

Motanki dzielimy na kilka rodzajów, w zależności, w jakiej intencji były motane. I tak mamy min. Otulaczki, Ziarnuszki, Dziesięciorączki, Karmicielki, Podróżniczki, Żadanice. Więcej o rodzajach motanek, a także o tym, jakie pełniły funkcje i zadania znajdziecie w bardzo fajnym artykule Słowiańskie lalki: Żadanice, Karmicielki, Otulaczki i Motanki.

O słowiańskich lalkach mocy można napisać bardzo dużo. Jeżeli macie Moi Drodzy ochotę na dalsze pogłębienie wiedzy o magicznym świecie słowiańskich lalek to odsyłam jeszcze do innego ciekawego  artykułu w Zwierciadle - "Motanki - lalki słowiańskie jako ludowa forma autoterapii".

Wiedza, którą się z Wami dziś podzieliłam to tylko namiastka tego, co można znaleźć w źródłach pisanych :). Dla mnie - temat rzeka, idealny do głębokiej analizy i zrozumienia fragmentu tradycyjnej kultury ludowej naszych wschodnich sąsiadów.  A w obecnych czasach warto...


Kochani, za oknem piękna pogoda, słonko mocno grzeje. Wiosnę czuć już z każdej strony :). Spacer zaliczony :). W planach mam jeszcze sadzenie bratków i wieczorne szycie owieczek :).

Moc uścisków,

Justyna 💙💛


niedziela, 13 marca 2022

Kwiatowy elf

Witajcie Kochani! Dziękuję bardzo za wszystkie komentarze pod ostatnim postem. Jak nikt inny dodajecie sił i energii. Witam również nowe Czytelniczki 💗 bloga - cieszę się bardzo, że dołączyłyście do świata moich pasji :)). Rozgośćcie się wygodnie :)). 

Za oknem coraz więcej słonka, na drzewach pojawiają się pierwsze pączki, ptasie trele jest wyraźniejsze, bardziej różnorodne więc nie da się ukryć - wielkimi krokami nadchodzi Wiosna, a wraz z nią nowe życie i nadzieja. Coraz śmielej rozwijają się pierwszowiosenne kwiaty, a w jednym to nawet malutkiego elfa spotkałam :). 

Słodki, pastelowy elfik - wiosenny duszek dobrych myśli. Wprawdzie jest on w wersji skarpetkowej, ale kto wie może takie prawdziwe też istnieją? Pomarzyć można :).

Szyjąc go nie mogłam zdecydować się na jakiś jeden przewodni kolor. Tego dnia podobały mi się wszystkie skarpety z mojej pastelowej, wiosennej kolekcji. Wykorzystałam cztery i bardzo żałuję, że więcej na tym malutkim ciałku nie zmieściło się.

 

Nadrobiłam za to ozdabianiem główki :)). W końcu wiosna to kwiaty więc jak najbardziej bogactwo roślin jest wskazane :). 



Dawno już nie szyłam elfów... Zapomniałam jak bardzo je kocham...

Skrzydełka pożyczyłam od motylka, ale myślę, że pasują. Przecież jest to kwiatowy elf :)).



Te śliczne błyskotki i perełki, które zdobią laleczkę dostałam od Agniesi. Od razu jak je zobaczyłam wiedziałam, że będą idealne dla wiosennych oraz letnich lalek :))). 



Moi Drodzy życzę Wam miłego, udanego i słonecznego tygodnia, pełnego nadziei na lepsze jutro...

Do zobaczenia za tydzień,
Justyna 💙💛



wtorek, 8 marca 2022

Nasze kobiece święto.

Dziewczyny kochane, kobiety - dziś 8 MARCA Dzień Kobiet 🥀! Dla niektórych osób jest to przestarzałe, socjalistyczne święto, ale ja uważam je za piękne i potrzebne!!! Pamiętajcie zawsze o genezie, zwłaszcza kiedy ktoś podważy jego istotę oraz ważność. 


Najwcześniejsze obchody Dnia Kobiet datuje się na 1909 rok i miały one miejsce w Nowym Jorku. To dzięki sugestii jednej z sufrażystek - Theresy Malkiel zorganizowano je. Kilka lat później pierwszy Międzynarodowy Dzień Kobiet obchodzono w Austrii, Danii, Niemczech i Szwajcarii, gdzie domagano się nie tylko praw kobiet do głosowania, ale również praw do obejmowania stanowisk publicznych, do pracy i szkoleń zawodowych, a przede wszystkim do zaprzestania dyskryminacji w miejscu pracy (źródło TUTAJ). 

Jak widzicie moje kochane,  długą drogę przeszłyśmy aby dotrzeć do miejsca, w którym jesteśmy. Jednak idealnie nie jest. Co jakiś czas ktoś próbuje zmarginesować nas, odebrać nam nasze prawa i możliwość decydowania o samej sobie. Ciągle walczymy, ale jesteśmy silne, konsekwentne i nigdy nie poddajemy się. Prędzej czy później wygrywamy! 


Nasza kobieca siła i waleczność są godne podziwu!


Niezależnie jak okropne mamy czasy i z jakimi problemami, lękami czy cierpieniem borykamy się pamiętajcie, że nic ani nikt nas nie pokona. Jesteśmy wyjątkowe, silne, wspaniałe i damy radę!! Razem! Wspierając się oraz wzajemnie motywując do działania. 

Bo nic tak nie łączy jak poczucie wspólnoty, jedności, przyjaźni i ogromnej kobiecej solidarności. Razem ponad podziałami. Niezależnie gdzie mieszkacie, skąd pochodzicie ja Wam WSZYSTKIM w dniu dzisiejszym składam najlepsze życzenia.


Dużo zdrowia, siły, wytrwałości, uśmiechu pomimo wszystkiego, odwagi, wiary i niewygasającej nadziei. Niech spełnią się wszystkie marzenia i najpiękniejsze sny. Niech w waszych domach zawsze gości miłość, spokój i harmonia. 

Życzę Wam również abyście w przyszłość patrzyły nie tylko ze wspomnianą powyżej nadzieją, ale i optymizmem, ponieważ on zawsze udziela się innym. Moja kochana prababcia często powtarzała "Pan Bóg cierpiał i przecierpiał, to i ja przecierpię". I coś w tej dawnej mądrości jest...

Miłego dnia moje kochane kobiety!!

Justyna 💙💛