Witajcie Kochani grudniowo, a przede wszystkim mikołajkowo :))! Mam nadzieję, że byliście grzeczni w tym roku i Mikołaj Was odwiedził lub odwiedzi - w końcu ma przed sobą cały dzień :). U mnie w domu, tradycyjnie, jak co roku prezenty znaleźliśmy zaraz po przebudzeniu, w butach - oczywiście dokładnie dnia wczorajszego wyczyszczonych :).
Mikołajki to jeden z ulubionych dni w roku dla dzieci, ale również dla dorosłych (przynajmniej niektórych) :). Nie znam osoby, która nie chciałaby zostać obdarowana tak od serca, niespodziewanie, mikołajkowo :))). W tym roku postanowiłam również zostać świętym Mikołajem i przygotowałam drobny, od serca upominek dla bardzo bliskiej mi osoby 💖.
Skarpetkowe Mikołaje już gościły u mnie na blogu w poprzednich latach, ale w takiej wersji jeszcze nie było :). Ten czerwony przystojniak ma wąsy i oczy lekko wyglądające spod czapki. Tworząc go przerobiłam moją wersję gnomów :)). Przyznam Wam się, że był to taki twórczy eksperyment, z którego jestem zadowolona :)).
Kochani życzę Wam miłego, radosnego dnia, pakuję skarpetkowego Mikołaja i zmykam do pracy, Dziś mnóstwo emocji i wrażeń :).
Do zobaczenia 😚,
Justyna









































