Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bałwanki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bałwanki. Pokaż wszystkie posty

sobota, 7 grudnia 2024

Przedświąteczny czas.

Witajcie Kochani! Jak Wam mija grudzień? U mnie jest dość intensywnie i przyznam szczerze, że potrzebuję już odpoczynku, małej regeneracji. Zbliża się koniec pierwszego półrocza więc zaczynam tonąć w szkolnej biurokracji, papierzyskach i innych nie wiadomo komu potrzebnych rzeczach. Do tego bardzo przeżywam, ponieważ moja klasa w tym roku przygotowuje zimowe przedstawienie dla całej szkolnej społeczności, a że ja lubię czasami utrudnić sobie pracę więc wymyśliłam, że wystawimy musical - ZIMOWA OPOWIEŚĆ  :)).  Od trzech miesięcy codziennie ćwiczymy i jestem już spokojna (będzie pięknie, wzruszająco, momentami tajemniczo,  a dzieci dają z siebie wszystko), ale i tak stres do 13 grudnia pozostanie :)). Do tego dochodzi ogrom spraw bieżących, rękodzielniczych działań, inicjatyw i tak mogłabym jeszcze wymieniać dalej. No, ale dosyć marudzenia, dam radę  :).

Kochani dzisiejszy post będzie takim małym rękodzielniczym zbiorem rzeczy różnych :). Na początek kolejny skarpetkowy bałwanek, tym razem  w wersji z okularkami :). 



Bałwanek jest częścią kompletu, który szyłam z potrzeby serca na prezent, dla pewnej niezwykle charyzmatycznej, inspirującej i pełnej pasji osoby. Okropnie bałam się czy spodoba się. Nie zdążyłam zrobić zdjęć pozostałym skarpeciakom, mam tylko to jedno jak całość prezentowała się.

Z okazji niedawno obchodzonych Mikołajek poprowadziłam warsztaty z szycia skarpetkowych Mikołajków - gniotków. Dzieciaki były zachwycone, wyszło im przepięknie!


Do świąt jest jeszcze troszkę czasu. Jeżeli szukacie pomysłu na pracę z dzieckiem do przedszkola, szkoły, na kiermasz to kiedyś publikowałam na blogu DIY Zrób To Sam kurs jak takiego sympatycznego Mikołaja wykonać :). Tutaj link (KLIK).

Od trzech lat prowadzę kółko plastyczne w ramach pracy z uczniem zdolnym i w tym roku po raz pierwszy w ramach zajęć zorganizowałam warsztaty integracyjne z rodzicami, podczas których szyliśmy skarpetkowe bałwanki. Niestety zdjęć brak, zapomniałam zrobić :((((. Za to mam dwa zdjęcia innej wersji Mikołajków niż skarpetkowe :)). Dzieci wykonywały je z drewnianych łopatek kuchennych.


Pokażę Wam jeszcze zdjęcia Motanek, które wykonali rodzice uczniów naszej szkoły pod moim okiem  w ramach jesiennych zajęć plastyczno - integracyjnych  dla rodziców.

Do tego doszło jeszcze wykonywanie różnych zaproszeń na szkolne uroczystości, dekoracji, a z mniej przyjemnych spraw: liczne szkolenia oraz rady pedagogiczne narzucone odgórnie - to jednak pozostawię bez komentarza. 

Reasumując - czasami nie wiem jak się nazywam. Z niecierpliwością czekam jednak na 14 grudnia, ponieważ wyruszam na bardzo fajny zorganizowany wyjazd do Torunia z przyjaciółką :)). Relacja w następnym poście :).

I na sam koniec zdjęcie Grincha, który w tym roku, w Mikołajki, odwiedził moje szkolne dzieci💖. 

Do napisania Moi Drodzy, 😚

Justyna

niedziela, 14 lipca 2024

Wakacyjne bałwany :)

Witajcie Kochani! Wakacje rozpoczęły się na dobre, a ja działam malarsko :).  Nie, nie chodzi mi o obrazy, lecz malowanie ścian :). Taki mam kaprys, a kto lepiej i dokładniej to zrobi jak nie rękodzielniczka? :) No, ale nie o moich malarskich poczynaniach dziś będzie tylko o bałwanach :).

Już kiedyś wspominałam Wam w jednym z postów, że na szycie bałwanków każda pora roku jest odpowiednia :). Zmienia się tylko ubiór białych milusińskich w zależności od pogody :). Poza tym skarpetkowe bałwanki (oprócz owieczek) to jedne z najbardziej uwielbianych przez dzieci skarpeciaków. Zawsze wzbudzają dużo pozytywnych emocji, a jedna z uczennic powiedziała mi kiedyś - te bałwanki są wręcz rozczulające i słodkie. Tak więc w minionym roku szkolnym uszyłam ich bardzo dużo, ale również przekazałam kilkanaście na akcje charytatywne, kiermasze oraz prowadziłam warsztaty dla dzieciaczków, podczas których maluchy poznały technikę ich wykonania :). Moja klasa przed wakacjami poprosiła mnie, żebyśmy w przyszłym roku szkolnym znowu uszyli skarpetkowe bałwanki tylko tym razem marzy im się wersja XXL. Oczywiście wyzwanie przyjęte, powoli zaczynam szukać największych rozmiarowo białych skarpet. Sama jestem ciekawa jak nam wyjdą ...? :))

Tymczasem na bloga wskakują dwa bałwanki uszyte dla wspaniałego rodzeństwa :).




Kochani życzę Wam bezpiecznych, cudownych, wspaniałych, pełnych odpoczynku wakacji! Ja już  odliczam dni do wyjazdu, ponieważ jak co roku odwiedzę swoje ukochane nadmorskie miejsce :).

Do zobaczenia 🌞,

Justyna


piątek, 12 stycznia 2024

Piegowaty bałwanek

Witajcie Kochani! Doskonale znacie moje skarpetkowe bałwany, ale w wersji piegowatej jeszcze ich nie było :). A zaczęło się tak...

Zamówiłam malutkie, białe skarpety na lalkowe ciałka, te same co od siedmiu lat zamawiam, a tu niespodzianka... Przyszły w wersji antypoślizgowej. Pierwsza myśl, zwrócę, druga myśl - zostawię  może się przydadzą. I dobrze, że drugi pomysł wygrał :))). Dość szybko w mojej głowie pojawiła się wena i wizja malutkich, piegowatych bałwanków :)). 

Te maluszki skradły serca i z całej gromadki został tylko jeden - najstarszy :).

Bałwanki mają w sobie jakąś niewyjaśnioną moc przyciągania. Kochają je nie tylko dzieci, ale i dorośli :). Te w wersji skarpetkowej są jeszcze fajniejsze, ponieważ mogą towarzyszyć nam przez cały rok!:) Spójrzcie, jakie cuda zrobili moi uczniowie (przesyłam moc buziaków i uścisków mojej kochanej, twórczej klasie 💖).



Kochani, zostawiam Was ze skarpetkowymi bałwankami. Czas zacząć ferie i wielkie ładowanie baterii :))).

Do zobaczenia,

Justyna

sobota, 7 stycznia 2023

Pachnący bałwanek

Witajcie Kochani! Nie miałam jeszcze okazji złożyć Wam życzeń noworocznych zatem niech ten Nowy 2023 Rok będzie dla Was spokojny, zdrowy, pełen pięknych chwil! Oby spełniły się Wasze marzenia i noworoczne postanowienia. Ja nigdy ich nie miałam, ale w tym roku zrobiłam wyjątek i mam jedno postanowienie... czy je zrealizuję czas pokaże :)). A tymczasem na bloga wskoczy jedna z zaległych do pokazania Wam bożonarodzeniowych prac - pachnący cynamonem, pomarańczami, goździkami i ogólnie świętami bałwanek :)))


Bałwanek ma 15 cm i przymocowałam go na plastrze brzozy. Jak zapewne zauważyliście Moi Drodzy plaster pięknie się mieni :). To zasługa przyklejonych sztucznych płatków śniegu, które w blasku choinkowych lampek cudownie się mienią!



Czapeczka jest mocno pachnąca :). Znajdziecie na niej m.in. cynamon, goździki, anyż, pomarańcze, suszone jabłko. Malutkie perełki symbolizują lukier, a białe przetarcia na ubranku cukier puder :)). Bałwanka szyłam pomiędzy wypiekaniem kolejnych partii pierniczków stąd taki pomysł :)).




Uwielbiam szyć bałwanki. Chyba gdzieś w podświadomości brakuje mi śniegu. Zdecydowanie za ciepła jest tegoroczna zima. Żeby jednak Was nie zanudzić bałwankami w kolejnych postach będzie coś innego, ale również skarpetkowego :)).


Kochani, jeszcze raz bardzo dziękuję Wam za nadesłane w różnej formie świąteczne życzenia i piękne upominki 💖. Cieszę się, że mam Was - moje blogowe bratnie dobre duszyczki 💖.

Ściskam Was mocno,

Justyna

niedziela, 20 listopada 2022

Pierwszy śnieg :).

Witajcie Kochani! Weekend przywitał nas intensywnymi opadami śniegu, mrozem i słońcem, czyli jak dla mnie idealnym pogodowym, listopadowym połączeniem :). Śnieg jest tak magicznym zjawiskiem atmosferycznym, że cieszą się z niego nie tylko dzieci, ale i niektórzy dorośli oraz psy - chociażby moja sunia Dori, która jak tylko poczuje pod łapkami biały puch zaczyna szaleć :)). Jak śnieg to i bałwany :)). Nieważne czy małe, krzywe, z domieszką trawy i ziemi - wszystkie sprawiają, że dziecięce buzie rozjaśniają :)). 

Kiedyś pisałam Wam na blogu, że ja również uwielbiam bałwany w związku, z czym  jak pojawił się za oknem pierwszy śnieg to i pierwszy skarpetkowy bałwan obowiązkowo musi wskoczyć do posta  :)).


Bałwanka uszyłam oczywiście z bawełnianych skarpet. Również jego kolorystyka nie jest przypadkowa :). Zielony nawiązuję do choinki, biały do śniegu, a czerwony do ubrania świętego Mikołaja :)).



A skoro wspomniałam o świętym Mikołaju... wiecie, że do 6 grudnia zostało jeszcze tylko 16 dni :))). Jak ten czas szybko płynie...


Każdego roku odkąd prowadzę bloga w okresie poprzedzającym mikołajki myślę o Was - moich Czytelnikach. Nie mogło być inaczej również teraz :)). Kochani, tego bałwanka uszyłam dla kogoś pośród Was w ramach MIKOŁAJKOWEGO CANDY 🎅.  A co trzeba zrobić, aby bałwanek trafił do nowego domu? :)) Oto zasady:

🎅 W komentarzu do tego posta, do dnia 5.12.2022 r. wyraź chęć udziału w zabawie.
🎅 Zabawa adresowana jest do wszystkich czytelników bloga Wielkie Małe Pasje, którzy chociaż raz zostawili komentarz pod dowolnym postem.
🎅 Wysyłka tylko Paczkomatem na terenie PL.
🎅 Jeżeli masz możliwość polecenia komuś mojego twórczego świata, będzie mi miło :)). Dla chętnych banerek.

Źródło grafiki TUTAJ

🎅 Pośród wszystkich osób biorących udział w zabawie wylosuję tylko jedną, do której bałwanek pojedzie,  a wyniki podam w poście opublikowanym 6.12.2022 r., czyli  w mikołajki :).


Moi Drodzy, serdecznie zapraszam do zabawy :))).

Posyłam Wam mnóstwo serdeczności, do następnego spotkania 😘,
Justyna

środa, 12 stycznia 2022

Skarpetkowy, bałwankowy zawrót głowy :).

Witajcie Kochani! Za oknem jeszcze śnieżnie więc dzisiejsze bałwanki idealnie wpisują się w krajobraz. Jak już Wam wcześniej wspominałam (jeszcze przed świętami) w ostatnim czasie uszyłam ich bardzo dużo. W zeszłym roku wzięło mnie na nie i mocno trzymało. Czasami mam takie "fazy" :)). 


Bałwanek z futerkiem, choć inspiruje w Szufladzie to śmiało mogę nazwać go twórczym spontanem :). Zima to czas mrozu i lodowatego wiatru dlatego moich śnieżnych milusińskich ubieram w ciepłe sweterki oraz czapki. Futerko samo wpadło w moje ręce :). Po uszyciu brody dla skrzata został prostokątny kawałek, a żal było wyrzucać, ponieważ tego typu tkaniny do tanich nie należą. Zupełnie spontanicznie owinęłam nim bałwankową szyję i tak już zostało :)).


Kolorystyka oraz dodatki również nie są przypadkowe. Piekłam akurat kolejną partię pierniczków więc ciepłe brązy, pachnące pomarańcze, goździki i cynamon prześladowały mnie na każdym kroku :)).




Uszyłam jeszcze inne bałwanki zmarzluchy, które bez ciepłych szaliczków nigdzie nie wychodzą :)).



Jednego bałwanka uszyłam również w niebieskim ubranku. To ulubiony model mojej mamci :).


Kolejny bałwanek to kwintesencja świąt słodkich, lukrowanych, baśniowych :). Taki typowy różowy słodziak z niego :)).





A na koniec malutkie, bałwankowe dzieciaki rozrabiaki :)). Słodkie, psotne maluchy, którym żadne mrozy i wiatry nie są straszne :)).



Miałam jeszcze kilka pomysłów na skarpetkowe bałwanki, ale niestety nie zdążyłam ich zrealizować :(. Może w tym roku uda się. Ciekawa również jestem, który bałwanek najbardziej spodobał się Wam? :))



Ściskam Was mocno, do zobaczenia wkrótce,
Justyna










 


sobota, 11 grudnia 2021

Bałwankowy świat.

Witajcie Kochani! Lubicie bałwany? Ja uwielbiam!!!! Od dziecka!!! Pamiętam, że lepienie bałwana to była najlepsza zimowa zabawa, no może jeszcze zjeżdżanie na workach z górki (dla niewtajemniczonych wyjaśniam, że wówczas osiągało się większą prędkość niż na sankach). Ale co ja wspominam dzieciństwo... do dziś uwielbiam lepić bałwana i chętnie pomagam w tym dzieciom :)). Pierwszy śnieg to pierwsze bałwany :). Czekamy zatem cierpliwie na mroźną, śnieżną zimę i takie prawdziwe bałwanki - ulepione z trzech kul, z marchewkowymi nosami i czapką - najlepiej z emaliowanego garnka :). Póki co mam je w wersji skarpetkowej :)). W tym roku uszyłam ich bardzo dużo. Dziś pokażę Wam Moi Drodzy dwa, reszta wskoczy na bloga po świętach :)). 


Bałwanki nawiązują do świąt Bożego Narodzenia. Są radosne i kolorowe :)). 


Pierwszy ma zieloną czapeczkę, ciepły, czerwony szalik zapinany na guziczek lekko oprószony śniegiem oraz pasiasty sweterek, który tak naprawdę jest fragmentem folkowej skarpety :)).



Drugi bałwanek ma na sobie komplet uszyty ze skarpet, które są moim tegorocznym odkryciem. Zakochałam się w tej świątecznej kratce bezgranicznie!! Od razu zakupiłam kilka par :)). 




Kraciasty bałwanek wraz ze słodkościami oraz zawieszką (zdjęcie poniżej) pojechał do Marty w ramach mikołajkowej wymianki organizowanej na FB grupie Świry Rękodzieła Inspirują.


To była świetna wymianka :). Zobaczcie, jakie ja cuda dostałam :). Niestety Marta nie ma bloga ani strony rękodzielniczej więc nie mogę jej oznaczyć, ale robi piękne, staranne prace, które można podziwiać na grupie  :).


Martuś dziękuję jeszcze raz 💖, a dziewczynom z DT Świrów Rękodzieła posyłam moc buziaków za zorganizowanie zabawy :).


Wiem, że w tym wyjątkowym okresie mamy mniej czasu na wirtualny świat dlatego bardzo dziękuję Wam 💗, że do mnie zaglądacie i zostawiacie miłe słowa. Fajnie móc razem oczekiwać na pierwszą gwiazdkę :)).

Ściskam mocno,
Justyna