Pokazywanie postów oznaczonych etykietą muszle. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą muszle. Pokaż wszystkie posty

sobota, 6 sierpnia 2022

Wianek w morskim klimacie

Witajcie Kochani! Połowa wakacji za nami więc dzisiaj tak szybciutko wpadam by pomiędzy pakowaniem walizek a ogarnianiem przed wyjazdem domu, pokazać Wam malutki morski wianek, o którym wspominałam TUTAJ :).

Wianuszek ma 18 cm średnicy i analogicznie do poprzedniego z syrenką zrobiłam go na bazie styropianowej oponki obrobionej bawełnianym sznurkiem :). Niektóre z przymocowanych do niego elementów zbierałam sama na plaży :). Zapraszam do galerii :)).







A tak prezentują się obydwa wianki (wianek z syrenką możecie zobaczyć TUTAJ):

Kochani znikam na troszkę i wrócę do Was dopiero w drugiej połowie sierpnia :).

Życzę Wam wszystkiego dobrego, dużo zdrówka i do zobaczenie wkrótce :),

Justyna 💙💛

PS. Moi Drodzy, nasza blogowa koleżanka Jadzia w przyszłym roku będzie obchodziła okrągłe 70 urodziny i ma marzenie - dostać 70 kartek. Marzenia są piękne i trzeba je spełniać więc kto ma ochotę przyłączyć się to po szczegóły zapraszam na blog Sercem Tworzone (TUTAJ)

wtorek, 26 lipca 2022

Morski wianek z syrenką

Witajcie Kochani! Pamiętacie jak wspominałam o pewnym tajemniczym projekcie, którym mam nadzieję Was zaskoczyć? :) Oto on - mój wymarzony morski wianek z syrenką w wersji skarpetkowej :)).

Historia jego powstania jest dość długa, ale czasami tak bywa :)). Najpierw rodzi się pomysł, później gromadzę materiały, dopinam szczegóły i ostateczną wizję aż w końcu z twórczej otchłani wyłania się to, co chciałam stworzyć :)). To proces niekiedy żmudny, ale jakże fascynujący! :))




Skarpetkowa syrenka to jedna z moich ukochanych lalek 💗. Szyłam ją jako pracę inspiracyjną na szufladowe wyzwanie w 2020 roku (TUTAJ oryginalny post), ale nie miałam pomysłu jak ją zagospodarować. Przeleżała dwa lata wśród innych skarpeciaków, aż w końcu wiosną podczas naszego pobytu na Helu spontanicznie wpadł mi do głowy pomysł - MORSKI WIANEK Z SYRENKĄ :)).



Tak się nakręciłam, że jeszcze tego samego dnia kupiłam na jednym ze straganów kilka koszyczków muszli, a po powrocie do domu rozpoczęłam poszukiwania styropianowej oponki, bawełnianego sznurka i innych dodatków zwanych przydasiami :)). Syrenkę już miałam więc wszystko musiało być dopasowane do niej :). 




Samo mocowanie to była czysta przyjemność, chociaż nie obyło się bez poparzenia palców klejem na gorąco :).



Cieszę się, że skarpetkowa syrenka w końcu znalazła swoje miejsce. Na żywo wianek wygląda jeszcze piękniej i chociaż ma mnóstwo elementów to jest lekki :)).




Obok syrenki zamocowałam coś, co ma imitować fragment sieci rybackiej :). Ciekawa jestem czy domyślacie się czym owo "coś" jest? :)))


Z rozmachu zrobiłam jeszcze jeden morski wianek, tylko znacznie mniejszy jednak pokażę Wam go Moi Drodzy innym razem :). Dziś niech ma swoje przysłowiowe pięć minut syrenka :))).

Do zobaczenia, miłego tygodnia Wam życzę 😘,

Justyna 💙💛