Witajcie Kochani! Ostatnio pokazywałam Wam skarpetkową świnkę na szczęście (TUTAJ) więc dziś kolej na szczęśliwe nożyczki :). To praca z dedykacją dla wszystkich twórczych, kreatywnych osób, które doskonale wiedzą, że bez dobrych i ostrych nożyczek ani rusz :))).
Wzór autorstwa Meridel Abrams znalazłam na Pinterest i niezwykle mnie urzekł. Po prostu wiedziałam, że muszę go wyhaftować :). Miał jednak sporo błędów, które na szczęście zauważyłam i skorygowałam :).
Poza igłami oraz nićmi nożyczki stanowią najważniejszy element mojego twórczego warsztatu. Mam ich kilkanaście, chociaż przyznam się, że niektóre już od dawna leżą nieużytkowane, a kilka oddałam synkowi. W kolekcji są osobne nożyczki do cięcia filcu, skarpet, a jeszcze inne do papieru, tiulu, tkanin czy haftu. Wszystkie twarde elementy takie jak pręciki kwiatów, druty obcinam specjalnymi cążkami do drutu (możecie zakupić je w marketach budowlanych). Niestety kilka razy przez głupotę i lenistwo stępiłam małe nożyczki, ponieważ nie chciało mi się iść po cążki :(.
Nie wiem Moi Drodzy jakich Wy używacie nożyczek (zapewne zależy to od techniki rękodzieła), ale ja podczas szycia skarpeciaków używam moich ukochanych firmy Sew Mate. Dostałam je dwa lata temu w prezencie od rodziców i jestem zachwycona. Są idealne do filcu, krawiectwa, lalkarstwa czy patchworku. Mają taką specjalną śrubę, która zapobiega ich rozkręcaniu się oraz umożliwia regulację powierzchni docisku. Tanie nie są, ale jeśli myślicie o szyciu - zwłaszcza ręcznym, to polecam. Tną idealnie, a prawidłowe, równe wycięcie wzoru to podstawa!
O nożyczkach, jak i o igłach, można jeszcze długo pisać. Najważniejsze, aby dobrze cięły i były Waszymi szczęśliwymi nożyczkami :)).
Dokładnie za miesiąc mój blog będzie obchodził urodziny i pomalutku myślę już nad Candy :). Haftowane szczęśliwe nożyczki są taką pierwszą rzeczą, którą włożę do paczuszki :). Zapraszam zatem do śledzenia kolejnych wpisów :).
🍀🍀🍀
Od kilku dni jestem już w domciu i w końcu odebrałam pocztę :). Wiem, że niektórym z Was już dziękowałam, ale tak na koniec posta pragnę jeszcze raz to zrobić i z całego serca podziękować Wam Kochani za nadesłane kartki ze świątecznymi życzeniami:
Lidzi „Czarnej Damie”, Ani „z minionej epoki...”, Marzence, Karolince, Violi, Gosi z Mamelkowa, Agusi „Szalce”, Kasi S, Basi N., Izuni, Małgosi X, Ani Iwańskiej, Justynce „Promykowi”, Agniesi „Akami”, Lence, Agatce, Moniczce "Zaklętej Igiełce".
Mam nadzieję, że nikogo nie pominęłam. Jakoś nie mogę ogarnąć się po tak długiej nieobecności w domu :).
Trzymajcie się zdrowo,
Justyna