Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Candy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Candy. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 20 listopada 2022

Pierwszy śnieg :).

Witajcie Kochani! Weekend przywitał nas intensywnymi opadami śniegu, mrozem i słońcem, czyli jak dla mnie idealnym pogodowym, listopadowym połączeniem :). Śnieg jest tak magicznym zjawiskiem atmosferycznym, że cieszą się z niego nie tylko dzieci, ale i niektórzy dorośli oraz psy - chociażby moja sunia Dori, która jak tylko poczuje pod łapkami biały puch zaczyna szaleć :)). Jak śnieg to i bałwany :)). Nieważne czy małe, krzywe, z domieszką trawy i ziemi - wszystkie sprawiają, że dziecięce buzie rozjaśniają :)). 

Kiedyś pisałam Wam na blogu, że ja również uwielbiam bałwany w związku, z czym  jak pojawił się za oknem pierwszy śnieg to i pierwszy skarpetkowy bałwan obowiązkowo musi wskoczyć do posta  :)).


Bałwanka uszyłam oczywiście z bawełnianych skarpet. Również jego kolorystyka nie jest przypadkowa :). Zielony nawiązuję do choinki, biały do śniegu, a czerwony do ubrania świętego Mikołaja :)).



A skoro wspomniałam o świętym Mikołaju... wiecie, że do 6 grudnia zostało jeszcze tylko 16 dni :))). Jak ten czas szybko płynie...


Każdego roku odkąd prowadzę bloga w okresie poprzedzającym mikołajki myślę o Was - moich Czytelnikach. Nie mogło być inaczej również teraz :)). Kochani, tego bałwanka uszyłam dla kogoś pośród Was w ramach MIKOŁAJKOWEGO CANDY 🎅.  A co trzeba zrobić, aby bałwanek trafił do nowego domu? :)) Oto zasady:

🎅 W komentarzu do tego posta, do dnia 5.12.2022 r. wyraź chęć udziału w zabawie.
🎅 Zabawa adresowana jest do wszystkich czytelników bloga Wielkie Małe Pasje, którzy chociaż raz zostawili komentarz pod dowolnym postem.
🎅 Wysyłka tylko Paczkomatem na terenie PL.
🎅 Jeżeli masz możliwość polecenia komuś mojego twórczego świata, będzie mi miło :)). Dla chętnych banerek.

Źródło grafiki TUTAJ

🎅 Pośród wszystkich osób biorących udział w zabawie wylosuję tylko jedną, do której bałwanek pojedzie,  a wyniki podam w poście opublikowanym 6.12.2022 r., czyli  w mikołajki :).


Moi Drodzy, serdecznie zapraszam do zabawy :))).

Posyłam Wam mnóstwo serdeczności, do następnego spotkania 😘,
Justyna

niedziela, 6 lutego 2022

Mam już 4 latka :)).

Kochani, co tu dużo pisać... Dziś kolejny ważny dzień dla mojego bloga jak i dla mnie :))). To już CZTERY lata jak jestem z Wami i dla Was 💗. Dużo i nie dużo...  Te cztery lata to był czas blogowych wzlotów i upadków, chwil radości i zwątpienia, rozczarowań i wiary - chociaż nie zawsze o tym pisałam. Ale kilka rzeczy trzyma mnie tutaj dalej. Jedną z nich jest ogromna PASJA do rękodzieła, które po części stało się sposobem na życie, spędzanie wolnego czasu, ale przede wszystkim na wyrażanie siebie i tego co twórczo siedzi mi w głowie :). Moje skarpeciaki - mój świat. Tak w skrócie mogłabym podsumować. Przez te cztery lata zmieniło się wiele wokół mnie, zmienił się świat, zmieniłam się ja - ale tylko troszeczkę :))). O początkach mojej przygody z blogowaniem pisałam w poprzednich latach więc jeśli ktoś miałby ochotę poczytać to zapraszam TUTAJ oraz TUTAJ  - dziś ten wątek pominę. Ale nie pominę podziękowań - dla WAS - za obecność, miłe słowa, za blogowe znajomości i dowody sympatii, za te wszystkie piękne lata. Szczególnie za ostatnie pandemiczne - razem tak łatwiej przez to przebrnąć. Dziękuję również moim nieblogującym Czytelnikom za anonimową obecność, uznanie i w ogóle za możliwość szycia dla Was skarpeciaków. Szczególnie pragnę podziękować Pani Sylwii i Pani Jadwidze ❤. Dziękuję także mojej kochanej Rodzince - za wszystko!!

Nie mogłabym przejść obojętnie obok daty 6 luty :)))). 

Zastanawiałam się również co tu dla Was przygotować... i wiecie co -  nic oryginalnego nie przyszło mi do głowy.  

Jak co roku będzie mały upominek :). Pewnie tutaj Was nie zaskoczę :). I tym razem w urodzinowym Candy gości SKARPETKOWA LALECZKA ANIOŁEK.

Jest to klasyczny, minimalistyczny skarpeciak dla wielbicieli takiego stylu :). 


Aniołek ma ok. 16 cm wysokości :). Ta śliczna pasiasta spódniczka uszyta jest ze skarpet, które jakiś czas temu dostałam w prezencie od jednej z blogowych koleżanek :).





A co trzeba zrobić by wziąć udział w urodzinowym Candy?

🥀 Do zabawy może przyłączyć się każdy Czytelnik bloga Wielkie Małe Pasje.

🥀 W komentarzu do tego posta należy wyrazić taką chęć do dnia 13 lutego włącznie. W Walentynki ogłoszę wyniki :).

🥀 Możliwa wysyłka za granicę.

I to wszystko! Kochani, przyłączycie się do wspólnego świętowania? :) 

SERDECZNIE ZAPRASZAM! 

Justyna

niedziela, 7 marca 2021

Wyniki urodzinowego Candy i zakładka z sikorką :)

Witajcie Kochani! Dziękuję Wam bardzo za ciepłe przyjęcie sówkowej lalki :)). Cieszę się, że po tych kilku latach pokazywania skarpeciaków wciąż mogę Was zaskoczyć. Dziś pozostaniemy jeszcze w ptasich klimatach, jednak lalek nie będzie :). Pokażę Wam Moi Drodzy ptasią zakładkę do książki wykonaną dekupażem. Zanim jednak to zrobię ogłoszę wyniki urodzinowego CANDY, ponieważ zapewne na nie czekacie :). 

Kochani jeszcze raz, z całego serca bardzo Wam wszystkim dziękuję za piękne życzenia i tak liczny udział w zabawie. Cieszy mnie to ogromnie oraz motywuje do dalszego blogowania. Fajnie, że nie macie dosyć moich lalek :). Chęć przygarnięcia aniołka wyraziło aż 51 osób:

1. aga - craft

2. Gosikowy Zakątek

3. Elżusia

4. anonimowy

5. The Primitive Moon

6. Czarna dama

7. Urszula97

8. agula

9. Paniuśka

10. kicikicitata

11. Beata - Becia

12. Margotka

13. Zaklęta Igiełka

14. HandmadeBoni

15. Zacisze Lenki

16. Zapachem Pisane

17. Małgosia X

18. Mamelkowo

19. Alicja

20. Anna Iwańska

21. raeszka

22. "Szalka" Agnieszka

23. nawanna

24. Leacathy

25. skrawek tęczy

26. decoris1.blogspot.com

27. Agata

28. Mój świat kolorów

29. Mój świat rękodzieła

30. Monika S.

31. Promyk

32. EviPassjonatka

33. Rękodzieła Kasiuli

34. hubka 38

35. Agnieszka Kamińska (Akami)

36. ewinka nowa

37. Tesa 57

38. a -lenka

39. Alina

40. Ela 17

41. Maryla

42. justiti

43. Pasje Violi

44. Beata Kandzia

45. Zainspirowana

46. Justyna K.

47. Maks

48. Zakręcony Zakątek

49. agniesia 125

50. Zaczytana56MamaDela

51. Peter49Ceniacyksiazki

Postanowiłam zatem nagrodzić nie dwóch Czytelników, a czterech :))). Mam nadzieję, że wylosowane osoby ucieszą się z niespodzianki :)). Skorzystałam ze strony Generujemy.pl i oto wylosowane liczby:

🥀 Skarpetkowy aniołek z urodzinowego posta poleci do:

35. Agnieszka Kamińska (Akami)

🥀 Paczuszki niespodzianki polecą do:

9. Paniuśka

25. Skrawek tęczy

37. Tesa57

Dziewczyny Drogie, gratuluje Wam z całego serca💖! Proszę napiszcie do mnie maila w sprawie wysyłki :).  Znajdziecie go TUTAJ. Jak tylko otrzymam wasze adresy, paczuszki wyruszą w drogę :)).

Uff, emocje opadły mogę zatem przejść do pokazania pracy :)). Jak zaznaczyłam w tytule posta jest to zakładka z sikorką.


Nieskromnie napiszę Wam, że jestem z niej zadowolona. To moja pierwsza zakładka, która wyszła mi dokładnie tak jak chciałam. Ta cudna sikorka to serwetka, którą troszkę pocieniowałam, popryskałam farbą, przetarłam :). 


Dodałam również szablon imitujący cegły. Oprócz motywu desek, to mój drugi ulubiony akcent w pracach deku i mix mediowych. Sikorki można spotkać praktycznie w każdym mieście zatem motyw cegły miał nawiązywać do miejskiego krajobrazu :)). Takie miałam skojarzenie :). 



Tył zakładki prezentuje się tak:


Jest to moja druga inspiracyjna praca w szufladowej zabawie Ptasie trele :). 

Na dziś to już wszystko :). Do zobaczenia niebawem :). Korzystając z okazji, że jutro jest 8 marca - Dzień Kobiet 🥀, wszystkim Paniom zaglądającym na bloga pragnę już dziś złożyć życzenia zdrowia, miłości, siły, wytrwałości, spełnienia marzeń, realizacji w wielu dziedzinach życia oraz samych życzliwych ludzi wokoło. Kochane Kobietki, pamiętajcie - jesteśmy wyjątkowe i nasz głos jest ważny! Nie zapominajcie nigdy o sobie, a także o swoich prawach!


Ściskam Was mocno,

Justyna






sobota, 20 lutego 2021

Anioł mrozem malowany

Witajcie Kochani! Pamiętacie czasy kiedy na każdej szybie w oknie były piękne malowidła, a ich autorem sam mróz? Ja pamiętam te cudne, zamarznięte pejzaże i bardzo za nimi tęsknię :(. Jako mała dziewczynka mogłam godzinami na nie spoglądać, a najpiękniejsze widziałam na babcinym oknie. No cóż, nie ma już takich zim i okien ... Za to jest mróz, wprawdzie słabszy, ale wciąż malowniczy - jeśli tylko się postara :).


Jakiś czas temu, z samego rana poszliśmy z mężem na spacer do lasu. Śniegu nie było, ale mróz dawał się we znaki :). Uwielbiam nasze poranne wędrówki, kiedy jeszcze ludzi nie ma i przyroda budzi się po nocy. Po drodze minęliśmy zagajnik właśnie mrozem malowany. Widok był przepiękny!!! Zdjęcie tego niestety w pełni nie oddaje :((. Ilość kolorów, cieni, światła, oszronione liście - jakby wszystkie cztery pory spotkały się ze sobą!


Właśnie ten malowniczy pejzaż autorstwa przyrody (zwłaszcza mrozu) zainspirował mnie do uszycia powyższego aniołka. To takie moje małe uwiecznienie chwili, a przede wszystkim niesamowitej gry kolorów. No może dodatek pastelowego różu jest moją wariacją :)). 

Wszystkie zauważone podczas spaceru barwy starałam się przenieść na lalkę głównie za pośrednictwem dodatków.



Bohaterem dzisiejszego posta jest mróz zatem zależało mi aby odzwierciedlić, choć odrobinkę jego magii na skarpeciaku. Myślałam, myślałam i wymyśliłam :)). W słońcu drobinki mrozu pięknie błyszczą, a u aniołka efekt ten przeniosłam na ... skrzydełka! Miałam bardzo ładny brokatowy, écru filc i w końcu doczekał się prezentacji. Nie wiem, czy na zdjęciu widać jak pięknie skrzy, ale uwierzcie mi - w słońcu wygląda to obłędnie.



Aniołka zapewne kojarzycie, ponieważ znajduje się na urodzinowym banerku :). To właśnie on jest do przygarnięcia i z niecierpliwością czeka na podróż do nowego domku :).


Kochani, życzę Wam miłego, spokojnego, słonecznego weekendu. U mnie dziś iście wiosenna pogoda :). 


Buziaki,

Justyna








sobota, 6 lutego 2021

Trzecie urodziny bloga. Zapraszam :).

🎂🎂🎂

Witajcie Kochani! Na początku dziękuję Wam z całego serca za życzenia powrotu do zdrowia. Czuję się już lepiej :). O chorobach więcej pisać nie będę bowiem dziś mam urodziny, a dokładniej trzy latka obchodzi mój blog i czas na coś miłego :))). Zapraszam Was serdecznie do wspólnego świętowania, taka mała wirtualna imprezka :))). 


Kochani, w poprzednich latach publikując urodzinowe posty w skrócie opowiedziałam Wam historię Wielkich Małych Pasji. Kto jest chętny może poczytać jak to było i dlaczego akurat taka nazwa bloga TUTAJ oraz TUTAJ. Dziś będą tylko podziękowania, a magiczne słowo DZIĘKUJĘ pojawi się często, ponieważ pragnę, aby przede wszystkim ono trafiło do Was 💗! 

Moi Drodzy Czytelnicy:

💗 Dziękuję Wam za te wspólne trzy lata, za Waszą obecność, odwiedziny.

💗 Dziękuję Wam za to, że w gorszych chwilach jak nikt inny potraficie pocieszyć i dodać otuchy.

💗 Dziękuję Wam za motywację i za to, że "ciągle chce się tutaj być".

💗 Dziękuję Wam za to, że zawsze tak ciepło przyjmujecie nie tylko moje prace, ale i słowo pisane. 

💗 Dziękuję Wam za wszystkie dowody sympatii, jakie przez te trzy lata od Was dostałam.

💗 Dziękuję za możliwość poznania Was w tym ogromnym wirtualnym świecie.

💗Dziękuję za wszystkie tak życzliwe komentarze pod postami. Cieszę się ogromnie, że znajdujecie chwilkę by w gonitwie dnia codziennego napisać kilka słów. Doceniam to całym sercem!

💗Dziękuję, że często dzielicie się wiedzą, doświadczeniem, publikujecie kursy i krótkie DIY. Dla mnie - laika  w wielu dziedzinach rękodzieła jest to bezcenne!! Zawsze coś ciekawego dowiem się i nauczę :).

💗Dziękuję tym blogowym koleżankom, które prowadzą zabawy, a w których brałam udział. Dziewczyny kochane, podziwiam Waszą pracowitość, sumienność, chęci, starania i wiedźcie, że dzięki Waszym zabawom nie tylko rozwinęłam swój twórczy warsztat, ale poznałam wiele nowych cudownych Rękodzielniczek :).

💗Dziękuję wszystkim moim cudownym nieblogującym Czytelnikom, za obecność, zainteresowanie pracami, za to, że trafiacie na mojego bloga i zostajecie na dłużej :). Cieszę się bardzo, że jesteście i mam nadzieję, że nadal będziecie! 

💗Rok 2020 był dla mnie ciężki. Miałam przeróżne gonitwy myśli nawet takie o porzuceniu blogowania. Ale cieszę się, że przetrwałam, nie poddałam się gorszej aurze, nadal jestem tutaj z Wami i obiecuję, że jeszcze będę :). I za to wsparcie, siłę, otuchę, wiarę, motywację dziękuję przede wszystkim Rodzinie 💗!!

💗 dziękuję za wszystko!!! Wam wszystkim!!

Rozkleiłam się... Czas zatem na coś mniej sentymentalnego. Jak urodziny to imprezka, czyli blogowe CANDY :)). Kochani, nie wyobrażam sobie urodzin bez tej formy zabawy. To takie moje małe podziękowanie i cieszę się, że w tym roku również będę mogła obdarować kogoś pośród Was :). Do przygarnięcia jest przede wszystkim skarpetkowy aniołek z banerka (niedługo zaprezentuję go dokładniej w odrębnym poście) oraz przydasie :)). Aniołek pojedzie do pierwszej wylosowanej osoby, ale paczuszkę niespodziankę przygotuję jeszcze dla jednego Czytelnika :)). 

🥀 Oto kilka zasad 🥀

🥀 W zabawie może wziąć udział każdy Czytelnik bloga Wielkie Małe Pasje.

🥀 Wysyłka tylko na terenie Polski. 
* Kochani, serce mi rozrywa, ponieważ z przyczyn niezależnych ode mnie tym razem nie mogę wysłać paczuszki za granicę :((. Ze względu na sytuację epidemiologiczną Poczta Polska wstrzymuje dostawy przesyłek do wielu krajów i ta lista jest ciągle modyfikowana. Trzeba ten ciężki okres przeczekać :(. 

🥀 W komentarzu do tego posta, do dnia 6.03 włącznie wyraźcie jasno chęć wzięcia udziału w Candy i przygarnięcia skarpeciaka :). Po tym terminie wylosuję dwóch Czytelników i opublikuję post z wynikami :). Jak już wspominałam aniołek z banerka pojedzie do pierwszej wylosowanej osoby, druga otrzyma ode mnie niespodziankę :).

🥀 Będzie mi bardzo miło jeśli macie taką możliwość i umieścicie u siebie na blogu, stronie, fp itp. podlinkowany banerek odsyłający bezpośrednio do zabawy.



🥀 I to wszystko! Ma być przecież miło, przyjemnie i bezstresowo :)).  

To jak Moi Drodzy, znajdą się chętni do wspólnego świętowania trzecich urodzin 
Wielkich Małych Pasji? :))) Serdecznie zapraszam!



Justyna



czwartek, 21 stycznia 2021

Dla Kochanej Babci!

Witajcie Kochani, a przede wszystkim witam wszystkie Babcie! :) Dziś Wasze święto więc na początku posta przyjmijcie ode mnie życzenia - duuuuużo zdrowia, bo ono jest teraz na wagę złota, mnóstwo miłości, uśmiechu każdego dnia, pogody ducha i samych pięknych chwil. A jak pandemia już się skończy życzę Wam Moje Kochane Babcie abyście spełniały swoje marzenia, podróżowały, a także realizowały w wielu dziedzinach życia - nie tylko pomagając wychowywać wnuki :). Taka aktywność jest bardzo potrzebna, ponieważ jak mawia pewna znana mi babcia „przynajmniej człowiek czuje, że żyje” :)). Kochane Babcie, cieszę się bardzo, że jesteście, gdyż dzięki Wam świat jest piękniejszy i bardziej przyjazny. Zawsze zastanawiam się skąd Wy macie w sobie tyle siły i miłości :))? I chyba wiem - babcie to wyjątkowe anioły, które patrzą sercem i dostrzegają to co niewidoczne dla oczu! Ja niestety nie mam już babć ani dziadków, lecz co roku odkąd prowadzę bloga szyję z ogromną radością laleczki - skarpetkowe babcie. Ta dzisiejsza to już trzecia :). Nie wiem, czy to początek mojej nowej rękodzielniczej tradycji, ale wiem, że za rok pojawi się następna :).

Kochane babcie, powyższą laleczkę uszyłam z myślą o Was. W zeszłym roku zorganizowałam małe Candy dla babć i w tym roku pragnę zrobić to ponownie :). Jesteście cudowne i zasługujecie na drobne gesty sympatii :). Zasady są proste,  a właściwie jedna zasada:

💗 Trzeba być BABCIĄ i wyrazić w komentarzu do tego posta chęć przygarnięcia skarpetkowej babci :). I to wszystko! Candy jest dla wszystkich babć zaglądających na mojego bloga :). 


Mam nadzieję, że wśród Czytelniczek są babcie, które przyłączą się do zabawy, zwłaszcza że dziś jest ona tylko dla Was 💗. W przyszłym tygodniu opublikuje kolejnego posta i napiszę, do której z babć laleczka pojedzie :). To taki drobny upominek ode mnie, który mam nadzieję, że sprawi obdarowanej osobie wiele radości i uśmiechu na twarzy :). 

Do laleczki dołożę jeszcze zakładkę wykonaną techniką decoupage, ponieważ wiem, że wiele babć uwielbia czytać książki :)). Wzór sowy nie jest przypadkowy. Każda babcia to taka mądra sówka :)).

Po drugiej stronie są kwiaty - przecież każda babcia je kocha :). 

Kochane Babcie dzisiaj jest Wasze święto zatem leżcie beztrosko na kanapie, myślcie o niebieskich migdałach i zapomnijcie, choć na jeden dzień o troskach. Odpoczywajcie i pamiętajcie - jesteście nie tylko cudowne, ale i baaaaardzo nam potrzebne!!!


Ściskam Was mocno!

Justyna

sobota, 26 grudnia 2020

Świąteczny prezent :).

Witajcie Kochani! Choć święta pomalutku dobiegają końca to zapewne większość z Was jeszcze odpoczywa :). Ja również i ten błogi stan będzie trwał u mnie do Nowego Roku, na który wyjątkowo czekam. Liczę, że będzie znacznie lepszy niż ten mijający. Wpadłam dziś do Was tak na chwilkę, pomiędzy obiadem a poobiednią kawą serwowaną z pysznym makowcem, aby pokazać jaki śliczny prezent zrobiła mi zaledwie dzień przed Wigilią Agnieszka (Akami) z bloga Koralik niejedno ma imię... Igła tańczy nie tylko z nitką...

Agusia ogłosiła przedświąteczne Candy, na które z przyjemnością zapisałam się :)). Nawet nie wyobrażacie sobie jak bardzo ucieszyłam się kiedy Aga do mnie napisała, że to właśnie ja wygrałam :))). Spójrzcie jakie cuda do mnie przyjechały właśnie dzień przed Wigilią:

🎄 Śliczna kartka z pięknymi, spersonalizowanymi życzeniami:


🎄 słoiczek miodu (jak wiecie uwielbiam miodek) i obłędnie pachnącą świeczkę z pszczelego wosku w kształcie choinki. Pachnie niesamowicie!!! Dzieciaki pół dnia wąchały, a ja razem z nimi :).


🎄 oraz cudo nad cudami, czyli malutki koralikowy aniołek, w którym zakochałam się od pierwszego wejrzenia :)). Nawet ma aureolkę z cyrkoniami.


Podziwiam precyzję i dokładność, z jaką Agusia go zrobiła i chylę za to nisko czoła. Na razie wisi na choince obok najcenniejszej bombki - po mojej prababci, ale już wiem, że będzie ze mną cały rok!


Aguś kochana, jeszcze raz Tobie bardzo dziękuję za ten piękny świąteczny prezent 💖.

Kochani, odpoczywajcie i w pełni korzystajcie ze świątecznego czasu :). Ja zmykam do mojej rodzinki zostawiając Wam świąteczne uściski!


Do zobaczenia za kilka dni :)

Justyna

piątek, 26 czerwca 2020

Wakacyjny czas :)

Witajcie Kochani! No i już są :))). Wakacje, na które tak czekałam :)). Moje dwa miesiące odpoczynku w domku  wśród najbliższych i  robótek :)). Sama jestem ciekawa jak mi upłyną...  
Choć w tym roku jak już Wam pisałam wcześniej, zrezygnowaliśmy z wszelakich wyjazdów, to dziś troszkę powspominam :)). Dokładnie dwa tygodnie przed wybuchem w Polsce epidemii wróciliśmy z Wysp Zielonego Przylądka. To był nasz ostatni wyjazd i cieszymy się, że chociaż on się udał :)). Nikt nie przypuszczał, że na tak ogromną skalę korona rozprzestrzeni się. No, ale nie o niej będę pisała :)). Tylko o pewnym aniołku, który poleciał do bardzo utalentowanej hafciarki Ani z bloga ... z minionej epoki, w ramach wygranego mojego urodzinowego Candy, a było to już kilka miesięcy temu :)). Aniołek zaliczył sesję zdjęciową na niebiańskiej plaży u wybrzeży wyspy Sal :)).


Początkowo aniołka uszyłam dobierając bardzo radosne kolorki, a dopiero później zrodził się pomysł aby zabrać go ze sobą w tak daleką podróż. I jak się okazało na miejscu, chyba intuicyjnie to zrobiłam poniewaz idealnie pasował do turkusowej wody oceanu :).



Kocham kwiaty, więc czapeczkę mocno przystroiłam. Do tego kilka kryształków i efekt w słońcu zachwycający :)).





I na sam koniec nie może zabraknąć zdjęcia tyłu :)). Je też  bardzo lubię :)).


Od początku marca nie mogę się zebrać, aby przygotować post o Wyspach Zielonego Przylądka :(. Co zasiadam do pisania to wena mi ucieka :((. Poczekam jeszcze cierpliwie, może teraz w wakacje coś mi się rozjaśni. Zwłaszcza że było tam tak egzotycznie i zdjęć fajnych mam dużo. Muszę się jakoś zmobilizować... 


Aniołek bardzo spodobał się Ani 💗, zatem jestem szczęśliwa :)). Nawet z kolorami oraz dodatkami utrafiłam :). Mam nadzieję, że każdego dnia przynosi Ani szczęście i wywołuje jej uśmiech :). 

💛💛💛

Kochani, pochwale się jeszcze, że dziś jest 222 post. Aż sama nie mogę uwierzyć, że już tyle ich napisałam w 2,5 roku! Poza tym chciałabym bardzo podziękować wszystkim tym, którzy przez te ponad 100 dni korona rzeczywistości zawsze znajdowali i znajdują nadal czas, aby nie tylko mój twórczy świat odwiedzić, ale również zostawić kilka miłych słów. To dla mnie zawsze wiele znaczyło i znaczy nadal, ponieważ miewam dni lepsze oraz gorsze. Jak każdy z nas. Pilnie uczyłam się żyć w nowej rzeczywistości i przyznam szczerze, że wciąż mnie ona zaskakuje. Oczywiście to nie koniec koronowego świata, ale już o te ponad 100 dni go ubyło :). Od nowa budowałam swój realny świat, oswajałam nowe zasady i rytuały dnia codziennego, a te życzliwe, ciepłe słowa, pełne nadziei i wsparcia płynące od Was zawsze mnie radowały i motywowały, by pomimo ciężkich czasów nadal tworzyć i dzielić się tym tutaj na blogu. - że po prostu to ma sens :). Dziękuję Wam Kochani! Bez Was nie było takich Wielkich Małych Pasji. Tak zebrało mi się na sentymenty...  


A dla tych serdecznych Osób 💗,  które w miarę możliwości często komentują moje posty mam taką małą niespodziankę :)). Aniołka w radosnym, letnim wydaniu oraz zakładkę do książki (dwustronna) bowiem wakacje to idealny czas na odpoczynek z ulubioną lekturą :). 


Kochani, jeżeli macie ochotę zaadoptować taki letni komplet to jasno wyraźcie taką chęć w komentarzu :). I to tyle :). W następnym poście podam do kogo zestaw pojedzie :).

Ściskam Was mocno, jeszcze raz bardzo dziękuję i do następnego, skarpetkowego spotkania :). Będzie lalka, jakiej jeszcze nigdy nie było, totalnie inna od pozostałych... hihihi, znowu coś wymyśliłam :)))).


Justyna


PS. Aniu, Ewuniu to nie krecik będzie :)). Zdradzę Wam kochane - kombinuje przy ślimaku :)). Już opanowałam jego muszlę i ciałko, ale połączyć to by było dobrze i ładnie to już wyzwanie 😱! Jeszcze mi nie wychodzi.