Pokazywanie postów oznaczonych etykietą koszyki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą koszyki. Pokaż wszystkie posty

piątek, 20 marca 2020

Idzie Wiosna :)

Witajcie Kochani! Świat nadal walczy z wirusem, a tymczasem przyroda daje znaki, że to już nadchodzi ONA, tak długo wyczekiwana 🥀 WIOSNA 🥀,  a wraz z nią nowe życie i nadzieje. 

„[...] A wiosna przyszło pieszo - 
Już kwiaty z nią się śpieszą,
Już trawy przed nią rosną,
I szumią „Witaj wiosno!”
(fragment wiersza J. Brzechwy „Przyjście wiosny”)

Nie ulega wątpliwości, że to jedna z piękniejszych pór roku, która zachwyca nas plejadą żywych kolorów, bogactwem kwiatów, promieniami słonka, dłuższym dniem, porannym śpiewem ptaków i bzyczeniem owadów. Odkąd zostałam po raz pierwszy mamą zawsze w pierwszy dzień Wiosny, razem z dziećmi, chodziłam na długie spacery w poszukiwaniu jej oznak, niezależnie w jaki dzień tygodnia wypadała. Jutro pierwszy raz od prawie 15 lat na taki spacer nie pójdę... Początkowo było  mi trochę smutno, ale przecież jeszcze tyle wiosen przed nami. Nadrobię w przyszłym roku :)). Teraz zostały nam tylko spacery do lasu i to późnym popołudniem, kiedy nie ma ludzi więc nie narzekam, bo las kocham 💗.


Pomimo tej całej trudnej sytuacji odrobinę wiosny poczułam w sercu i głowie, a jej niezwykła aura zainspirowała mnie, aby uszyć maleńkiego, delikatnego, kwiatowego:

🥀 Wiosennego Elfa 🥀.


To jeden z tych projektów, który od dawna chciałam zrealizować i w końcu nadarzyła się okazja :)). W Szufladzie ruszyło  nowe wyzwanie „Uszy, ucha”, którego mam przyjemność być gospodynią :))). To mój mały szufladowy debiut więc bardzo to przeżywam :))). I oczywiście zachęcam Was do wspólnej zabawy :)).
Ten elfik z wyraźnie zaznaczonymi uszami to taka moja wizja wiosny. Jego czapeczka skąpana jest w różnych gatunkach kwiatów, z nutką mchu, którego nie mogłam pominąć - jak wiecie las to moje ukochane miejsce na zebranie myśli i odpoczynek :).




Jednak kluczową rolę odgrywa spódnica i to na niej skoncentrowałam się podczas szycia. Skoro elf miał być wiosenny to i w ubranku musiałam nawiązać do kwiatowego elementu :)). Miałam  w domu bardzo dużo papierowych płatków róż. Delikatnie pocieniowałam je suchymi pastelami w dwóch odcieniach różu, następnie spryskałam werniksem aby uniknąć brudzenia i gotowe :))). Nieskromnie napisze Wam, że efekt przeszedł moje najśmielsze oczekiwania i w rzeczywistości wygląda to obłędnie! To jedna  z tych lalek, do której pałam ogromnym uczuciem i jest jedną z moich „naj” :)))).



Skrzydełka pożyczyłam od aniołka :))). Celowo zrobiłam je w pięknym, intensywnym kolorze zielonym aby podkreślić naturę Wiosny i przełamać pastele. Nutka szaleństwa nie zaszkodzi :)).


Jest jeszcze druga moja inspiracja - szydełkowy koszyk z uchami w pięknym kolorze ochra :). Siedząc teraz w domu bardzo dużo tworzę więc prac do pokazywania Wam zapewne nie zabraknie :). Oby tylko chęci i wena była...


Kochani, obiecałam sobie, że nie będę pisała już tak dużo o wirusie, ale jakoś jeszcze jedna rzecz mnie gryzie. U mnie jest dobrze, chociaż kilka dni temu miałam całkiem duży kryzys i atak paniki. Po prostu ostatecznie dotarło do mnie co się dzieje, a do tego sytuacja w Warszawie jak i całym województwie jest nie najlepsza. Ludzka nieodpowiedzialność, głupota i butność nie zna granic, ech szkoda pisać :(. Proszę Was tylko, niezależnie gdzie mieszkacie, o rozsądek, zrozumienie sytuacji i pokorę. W obliczu pandemii nie ma bezpiecznych miejsc zamieszkania, wolnych od wirusów. Bo gdyby tak było nie chorowalibyśmy na grypę, przeziębienie, opryszczkę czy inne choroby o podłożu wirusowym. A jest ich bardzo dużo! Wirusy bardzo szybko i łatwo rozprzestrzeniają się, zatem uważajcie na siebie, przestrzegajcie zasad i nie wychodźcie z założenia, że mieszkacie w takim miejscu, że to Was nie dotyczy i dotyczyć nie będzie. Przede wszystkim POKORA! 
  

Ja poza tym do minimum ograniczam wyjścia z domu, ponieważ mam taką możliwość. Jak to moi synowie mówią opuszczam wówczas naszą "bezpieczną strefę  X" :). Wcześniej wspominałam już, że popołudniami chodzimy na spacer do lasu, ale również nie codziennie. Życie wywróciło się i trzeba się przestawić, innej opcji nie ma. 

Trzymajcie się zdrowo i pamiętajcie damy radę!!! Szczególne pozdrowienia i ciepłe myśli posyłam wszystkim  tym, którzy do pracy muszą chodzić. Uważajcie kochani na siebie! 
Dajcie proszę znać czy u Was wszystko dobrze? Mam nadzieję, że tak.


                                                                                                                                                    Buziaki, 
                                                                                                                                                 Justyna


PS. Zapowiada się piękny, słoneczny weekend. Mimo to proszę, jeśli możecie 
ZOSTAŃCIE W DOMU! 

środa, 6 marca 2019

KOBIETY...

My KOBIETY jesteśmy cudowne, wspaniałe i jedyne w swoim rodzaju. I nie przyjmuje innego punktu widzenia, a kto odważy się napisać coś innego spotka się z siłą rażenia mojego gniewu 😁. My KOBIETY tworzymy ten świat, upiększamy go i sprawiamy, że jest bardziej radosny, wielobarwny i empatyczny. No bo przecież nie mężczyźni, dla których kolor kobaltowy i chabrowy to to samo, a jedyne znane im emocje to radość, że mogli dobrze zjeść i gniew, że przegapili mecz.  A my KOBIETY? Myślę, że godzinami mogłybyśmy rozmawiać o naszych emocjach ciągle odkrywając nowe!! To MY dostrzegamy detale, niuanse, potrafimy je łączyć i zauważyć ich piękno! My KOBIETY zasługujemy na medale - w każdej dziedzinie, bez wyjątku!!! Jesteśmy siłaczkami życia, a ciężar jaki dźwigamy już dawno przygniótłby niejednego mężczyznę. Nasza siła jest naszym atutem i nikt nam tego nie zabierze. Czasami za dużo bierzemy ciężaru, ale nie potrafimy inaczej. To na nas w większości spada ciężar ogarniania codzienności, niby niezauważalnej ale jak ważnej!! Czasami nie jesteśmy doceniane i obrywamy za wszystkie grzechy świata. Jak facetowi nie powodzi się to kto winny? Kobieta! Jak facet odchodzi od kobiety to kto winny? Ona! Jak dzieciaki rozrabiają to kto winny? Matka, bo nie umie ich wychować. Czy słyszałyście kiedyś by ktoś powiedział : "Ale ON nie umie swoich dzieci dopilnować"? Bo ja nie. Jak nauczycielka ma problemy w szkole  z naszym dzieckiem to do kogo dzwonią by wezwać na rozmowę? Do NAS! I tak mogłabym bez końca wymieniać...


Oooo, a już w ogóle na linii ognia są KOBIETY "nieczynne" zawodowe, a pracujące w domu bo przecież dbanie o domowe ognisko to też praca.  Niech tylko taka poskarży się, że jest zmęczona lub że partner za mało uwagi jej poświęca. Co usłyszy: ano, że  w tyłku jej się przewróciło od siedzenia w domu, a chłop ciężko pracuje by ją utrzymać!  My KOBIETY łatwo nie mamy, nawet w pracy. No bo przecież facet nie zajdzie w ciążę, nie pójdzie na zwolnienie bo dziecko chore,  nie będzie miał wahań nastroju,  nie będzie knuł intryg i skłócał współpracowników. Bo kto według większości to robi - My KOBIETY! A  do tego MY same często siebie nie doceniamy i stawiamy względem siebie wygórowane wymagania, często nierealne do osiągnięcia. Czy słyszałyście kiedyś by jakiś facet narzekał, że jest za gruby lub za brzydki? Albo, że koszulka za mała i brzuch mu widać? Nie, ONI zawsze są przekonani o swojej idealności i czują się boscy. Zresztą pomyślmy o wakacjach i naszym cudownym Bałtyku. PANOWIE jak pawie dumnie stoją wokół swojego legowiska, prężąc swój "umięśniony", okazały brzuch rozglądając się w około jakby na patrolu byli, a KOBIETKI... pobyt na plaży jest niekiedy mało komfortowy dla nas; zakładamy tuniki, chusty, obwiązujemy to i owo by zakryć to co nas denerwuje.


My KOBIETY ciągle jedno i to samo, w kółko: za gruba, za chuda, za wysoka, za niska, za duże biodra, za duży brzuch, za  duży tyłek, brzydkie włosy, nie taki kolor, a i nos jakiś dziwny. Jednak prawdziwa masakra zaczyna się dopiero kiedy stajemy przed szafą i mamy się ubrać na imprezę!! Ło matko!!!! Jakąś gehennę przechodzimy, nagle okazuje się że nie mamy co założyć. A facet - zakłada  garnitur, jeden i ten sam od nastu lat (nawet jeśli jest już przymały) i ma wszystko gdzieś. MY po godzinie walki z naszą szafą jesteśmy już czasami tak zmęczone, że i imprezy się odechciewa.  I tak każdego dnia toczymy batalie o coś, o kogoś, dla kogoś, a na samym końcu dopiero myślimy o SOBIE.


Ale od dziś koniec, robimy bunt i w pierwszej kolejności stawiamy na siebie!! Bo jesteśmy ważne, potrzebne, bo bez nas nie byłoby naszej rodziny, bo jesteśmy jedyne i niepowtarzalne,  a nasi bliscy bardzo nas kochają. Nawet dla naszych partnerów, mężów jesteśmy idealne i kochają nas za to jakie jesteśmy! Nie musimy się zmieniać podążając za sztucznie wykreowanym przez media  pięknem i wzorować się na wyretuszowanych i przerobionych zdjęciach z Instagrama. Tworzymy codzienność, a codzienność jest różna - jak MY! Pokochajmy siebie, swoje kształty, czy przerzedzone od farbowania  włosy. Bądźmy radosne, ciepłe, róbmy to co kochamy, ubierajmy się jak lubimy. Miejmy piękne wnętrze, bądźmy dobrymi ludźmi, dzielmy się doświadczeniem i wspierajmy. Wyzbywajmy się nienawiści i chorobliwej zazdrości bo to nas zniszczy. Bądźmy SOBĄ, a wszyscy dookoła nas za to pokochają 💖.


Dziewczyny Drogie, KOBIETKI, Moje Czytelniczki ... niedługo NASZE święto. Przyjmijcie ode mnie już teraz najlepsze życzenia i wirtualny kosz pięknych wiosennych kwiatów 🥀. I pamiętajcie: WSZYSTKIE jesteśmy wspaniałe 💝!

Justyna