Witajcie Kochani! Maj szybciutko minął, a ja z małym opóźnieniem pokażę Wam majowego, skarpetkowego motyla :). Uszyty jest w formie zawieszki, a powstał z potrzeby chwili :). Tak po prostu, pewnego dnia postanowiłam, że uszyję lalkę motyla - taki mój twórczy kaprys :)).
niedziela, 2 czerwca 2024
Majowy motyl
poniedziałek, 9 maja 2022
Szkatułka z motylem
Witajcie Kochani! Za oknem tak pięknie słońce świeci, że na nic, no może oprócz długich spacerów nie mam ochoty :). Tak długo czekałam na ciepełko, że nogi same rwą się na dwór :))). Każdą wolną chwilę poświęcam na aktywność z psem, wycieczki rowerowe i moje ulubione wieczorne spacery po lesie z mężem :). Do tego tak pięknie wszystko kwitnie, pachnie... Cudowna pora nastała! Nawet wojenna rzeczywistość jakby mniej straszna się zrobiła choć wiem, że to tylko złudzenie. Moja wena chwilowa uśpiona, sporadycznie daje o sobie znać :). I właśnie w takim twórczym przypływie powstała mała (12x12cm) szkatułka z motylem.
niedziela, 13 marca 2022
Kwiatowy elf
Witajcie Kochani! Dziękuję bardzo za wszystkie komentarze pod ostatnim postem. Jak nikt inny dodajecie sił i energii. Witam również nowe Czytelniczki 💗 bloga - cieszę się bardzo, że dołączyłyście do świata moich pasji :)). Rozgośćcie się wygodnie :)).
Za oknem coraz więcej słonka, na drzewach pojawiają się pierwsze pączki, ptasie trele jest wyraźniejsze, bardziej różnorodne więc nie da się ukryć - wielkimi krokami nadchodzi Wiosna, a wraz z nią nowe życie i nadzieja. Coraz śmielej rozwijają się pierwszowiosenne kwiaty, a w jednym to nawet malutkiego elfa spotkałam :).
Słodki, pastelowy elfik - wiosenny duszek dobrych myśli. Wprawdzie jest on w wersji skarpetkowej, ale kto wie może takie prawdziwe też istnieją? Pomarzyć można :).
Szyjąc go nie mogłam zdecydować się na jakiś jeden przewodni kolor. Tego dnia podobały mi się wszystkie skarpety z mojej pastelowej, wiosennej kolekcji. Wykorzystałam cztery i bardzo żałuję, że więcej na tym malutkim ciałku nie zmieściło się.
Nadrobiłam za to ozdabianiem główki :)). W końcu wiosna to kwiaty więc jak najbardziej bogactwo roślin jest wskazane :).
Dawno już nie szyłam elfów... Zapomniałam jak bardzo je kocham...
Skrzydełka pożyczyłam od motylka, ale myślę, że pasują. Przecież jest to kwiatowy elf :)).
poniedziałek, 23 marca 2020
Turkusowa energia :)
![]() |
| Wyspy Zielonego Przylądka - wybrzeże wyspy Sal |
![]() |
| Zdjęcie pochodzi ze strony Klub Twórczych Mam |
![]() |
| Praca autorstwa Bożenki handmadeboni.blogspot.com |
piątek, 10 stycznia 2020
Motyl dla M. :)
sobota, 1 czerwca 2019
Uśmiech :)
Dla mnie to święto powinno nazywać się "Uśmiech Dziecka" bo nie ma nic piękniejszego niż prawdziwy, szczery, radosny uśmiech naszych pociech. To uśmiech, który dodaje energii i wywołuje w nas dorosłych wspaniałe emocje. Ja zawsze powtarzam: "radość moich dzieci jest moją radością, a ich smutki moimi smutkami". Uśmiech potrafi zdziałać cuda, ma wręcz terapeutyczne działanie. Bo czy nie jest miło, kiedy ktoś się do nas uśmiechnie, okaże choć maleńką życzliwość?
Znam ludzi, którzy mało się śmieją - właściwie to niewiele ich cieszy. Ciągle coś drążą, rozdrapują, analizują, nie potrafią cieszyć się dniem i tym co im los daje. Czy warto? Na to pytanie nie umiem odpowiedzieć, ale wiem jedno - warto się dużo uśmiechać, odkryć w sobie dziecięcą radość i z głową pełną marzeń podążać przez świat. Bo tak będzie łatwiej, lżej, zdrowiej, a poza tym uważajcie - śmiech jest zaraźliwy więc taką "chorobę" warto rozsiewać!
Ja dużo się śmieje i równie dużo mówię, hihihi 😁, ale czy to oznacza że nie mam trosk i zmartwień? Mam, jak każdy z nas. Jednak pielęgnuję w sobie tą maleńką cząstkę dziecięcej radości bo ona pomaga mi przezwyciężać trudy dnia codziennego. Uśmiecham się dużo, do siebie samej, do bliskich, do ludzi tych znanych i mniej znanych, bo tak nauczyła mnie mama, tak uczę moje dzieciaki, a poza tym baaaaaardzo dawno temu odkryłam, że uśmiech ma MOC! Ogromną moc! I nie ważne, że od uśmiechu robią się zmarszczki mimiczne - to są najpiękniejsze zmarszczki i nie warto z nimi walczyć.
Wiecie, czasami jak czekam w kolejce do lekarza to obserwuję osoby starsze; niesamowite ile można wyczytać z ich twarzy. Niekiedy zerkam na wiekowe Panie i myślę sobie: "Jaka ona jest piękna pomimo swojego wieku i jaka musiała być radosna bo to widać po jej twarzy". I chciałabym, aby o mnie ktoś też tak pomyślał w dalekiej przyszłości...
A Wam Kochane Dzieciaczki - małe, średnie, duże i bardzo duże życzę w dniu Waszego święta, abyście nigdy nie zatraciły swojej radości! Niech to będzie ta jedna, malutka cząstka dzieciństwa, z którą będzie kroczyć przez resztę życia!
Justyna





































